Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

Learning the Art of Film from Visual Essays

Studying in Film School gives you insight into the cinema’s masterpieces and its hidden interpretations. The lectures on film history are usually boring, if not illustrated with curated clips. But we live in a digital century and you can appreciate the masterpieces instantly. Waiting in the shopping queue, sitting in the subway or maybe even between the shots – you can explore variety of topics on-line on the smartphone (though High-Res screen is recommended). Let's take a look on Stanley Kubrick’s One-Point Perspective:

X-plore Berlinale Talents on-line | The Guerilla-way!


Berlinale Talents is the annual summit and networking platform of the Berlin International Film Festival for 300 outstanding creatives from the fields of film and drama series. The idea behind Berlinale Talents lies in elevating young filmmakers careers. It offers the possibility of learning from masters such as Darren Aronofsky, Wim Wenders or Ken Loach. There are also panels and special workshops dedicated to cross-media or film editing. For example, Susan Korda with her "Kill your darlings" will be the guest this year for the third time. And if you are not enlisted as a 'Talent' you can still watch some of them on-line.

Robert Rodriguez: Directing the Directors

The icon of independent filmmaking doesn't slow down efforts for popularizing the craft. Maverick director Robert Rodriguez always shared his knowledge with others. And he is a keen student too. The newest example of this approach is his "Director's Chair" on El Rey Network - interviews with the most rebellious filmmakers on the planet.


Beside producing a fistful of 10-Minute-Film-School videos Rodriguez penned two books in the early nineties. These were the famed "Rebel without a Crew" - his journal from the time of filming "El Mariachi", which catapulted him to Hollywood. The second book titled "Roadracers: The Making of a Degenerate Hot Rod Flick" dealt with his less known first Hollywood picture starring Salma Hayek and David Arquette.

 

Antykruchość w kreatywności

Praca w kreatywnych zawodach należy do najciekawszych, ale też – ze względu na intelektualny wysiłek i wygórowane oczekiwania innych – najtrudniejszy. Jednak jak utrzymuje Chris Jones, nawet najcięższy dzień z życia filmowca – z uwagi na otaczające go wyzwania - jest znacznie ciekawszy niż najprzyjemniejszy dzień pracy w innym zawodzie. Na tegorocznej edycji plenerów Film Spring Open Jacek Santorski poruszył bardzo ciekawą tematykę w swoim wykładzie pt. „Zarządzanie sobą w kreatywności”. Garść inspirujących myśli takich osobistości jak Nassim Taleb, Slavoj Žižek, Srikumar Rao czy Werner Herzog być może pomogą uporządkować twoje własne procesy myślowe.


Jacek Santorski w swoim wykładzie pt. „Zarządzanie sobą w kreatywności” podkreślił wartość aktywnej odpowiedzialności twórcy za własny rozwój, zamiast biernego reagowania na sytuacje kryzysowe. Santorski twierdzi, że choć optymizm jest konieczny dla powodzenia projektu to jednak nie należy z nim przesadzać. Podał przykłady ofiar pozytywnego myślenia, które tak bardzo się zainspirowały samą intencją, że zapomniały o pozytywnym… działaniu.

Robert Rodriguez i jego partyzanckie metody

Robert Rodriguez od ponad dwudziestu lat jest nieustającą inspiracją dla rzeszy niezależnych filmowców. Niedawno do kin trafiła jego najnowsza produkcja "Sin City 2" - sequel nowatorskiego połączenia komiksu i filmu z 2005 roku. I mimo, że sam reżyser przyznaje, że od lat wciąż kręci tę samą historię na nowo, to jego partyzanckie metody produkcji nadal są w cenie.

Zanim Rodriguez zyskał sławę nakręcił kilkanaście krótkich filmów ze swoim rodzeństwem, co dało mu pierwsze doświadczenia z produkcji filmowej. Po swym pełnometrażowym debiucie napisał książkę „A Rebel Without A Crew” w której przedstawił jak w pojedynkę nakręcił film akcji, który do dziś – obok „Desperado” i „Sin City – Miasta Grzechów” - należy do jego najlepszych dzieł. Reżyser swego czasu przygotowywał specjalne reportaże z cyklu 10-Minutowa Szkoła Filmowa, które były dołączane do jego filmów na DVD. Zresztą reguły tej edukacji są dość proste.

Mistrzowie reżyserii: Brian De Palma

Carl Jung mówiąc, że kino pozwala nam doświadczać ekscytacji, pasji i pożądania bez niebezpieczeństw jakie czyhają na nas w zwyczajnym życiu, mógł przewidzieć kino Briana De Palmy. Jego dzieła inspirują kolejnych filmowców, bez względu na to czy są chwalone czy potępiane przez krytyków. I choć jego kariera trwa już pół wieku to wciąż potrafi prowokować widzów. Niebawem do kin trafi jego najnowsza produkcja pt. „Namiętność”. Fascynujący styl, bogactwo nawiązań i obsesji zachęca do bliższej poznania dzieł mistrza.

Budowanie filmowej świadomości
Ojciec Briana De Palmy był chirurgiem i pozwalał mu być świadkiem operacji medycznych, co z pewnością ułatwiło mu później kręcenie krwawych scen. Obecność na salach operacyjnych nie pchnęła go jednak w kierunku medycyny, a fizyki. Od najmłodszych lat konstruował własne maszyny, był komputerowym maniakiem i zdobywał nagrody na konkursach naukowych. Ale gdy odkrył kino to zamienił swój teleskop na kamerę. Fascynacja działaniem sprzętu przydała się w rozwijaniu oryginalnego stylu filmowego.

Tajemnice warsztatu Clinta Eastwooda

Ikona kina, której kariera trwa ponad pół wieku, coraz rzadziej występuje przed kamerą skupiając bardziej swoją uwagę na reżyserowaniu.  Niedawno pisaliśmy o jego rozmowie z Darrenem Aronofskim podczas Tribeca Film Festival, gdzie ujawnił nieco szczegółów na temat metod swojej pracy. 83-letni aktor i reżyser pracuje obecnie nad przeniesieniem na ekran musicalu „Jersey Boys”. W czym tkwi sekret efektywności Eastwooda, który niemal co roku pracuje nad nowym filmem?

Clint Eastwood debiutował jako aktor w 1956 roku w filmie „Zemsta potwora”, a swą pierwszą główną rolę zagrał w 1964 r. we włoskim westernie „Za garść dolarów”. Reżyserską karierę rozpoczął w 1971 roku dramatem psychologicznym „Zagraj dla mnie Misty”. Był to film nakręcony przy niskim budżecie, który miał potwierdzić jego ambicje jako filmowca, a nie tylko aktora do wynajęcia. Zresztą już pod koniec lat sześćdziesiątych założył własną wytwórnię filmową co miało mu umożliwić lepsze sterowanie swoją karierą. Kilkuosobowa firma koncentrowała się na wyszukiwaniu najlepszych scenariuszy dla Clinta, a następnie na wynajmowaniu swoich usług wielkim wytwórniom, co pozwalało członkom ekipy Eastwooda na stałe zatrudnienie. Mając pełnię władzy mógł nie tylko wybierać odpowiadające mu scenariusze i role, ale również ustalać budżet, skład ekipy oraz mieć ostatnie słowo w sprawie montażu. Rola wytwórni takiej jak Universal (a następnie Warner Bros.) polegała głównie na sfinansowaniu oraz promocji i dystrybucji filmów. Za całą resztę odpowiadał Eastwood, dzięki czemu jego filmy zyskały autorskie piętno.

Będąc w branży przez taki długi okres czasu Eastwood musiał wykształcić sobie własny styl i metody pracy. W końcu ilu jest reżyserów, którzy potrafią co roku pracować nad nowym filmem. Sam Eastwood uważa, że jego główna zaletą jest decyzyjność. Nie znosi gdybania i rozmyślania o tym jak poprowadzić scenę. Kiedy reżyser podejmuje już decyzję, to ekipa wie dokąd zmierza. Nawet jeśli decyzja została źle podjęta, to najważniejsze dla sprawności jest umiejętność wyboru. Sam to tak tłumaczy: Jeśli mam do wyboru pięć różnych opcji to zazwyczaj pierwsza myśl jest najsłuszniejsza. Polegam na swojej intuicji.

Mistrzowie reżyserii: Ridley Scott

Ridley Scott to twórca o wyjątkowej wrażliwości artystycznej, a nastrój wizualny ma dla niego nie mniejsze znaczenie niż przesłanie kręconego filmu. Łącząc umiejętnie walory rozrywkowe z wyjątkową estetyką wciąż potrafi zapewnić prawdziwie filmowe emocje. Jego najnowszy film „Adwokat” zapowiada się równie atrakcyjnie.


WARSZTAT TWÓRCZY
Na jego reżyserski styl w dużej mierze wpłynęło wykształcenia, które oprócz edukacji filmowej obejmowało również grafikę i malarstwo. Przygotowując się do produkcji sam rysuje tak szczegółowe storyboardy, że nawet dystrybutorzy DVD nazywają je mianem „ridleygramów”. Scott w budowaniu filmowej atmosfery chętnie używa olbrzymich wiatraków, generatorów dymu oraz innowacyjnych sposobów oświetlenia. Zwykle też w sekwencjach używa bardzo wolnego tempa budując napięcie pod mające nastąpić sceny akcji. „Łowca androidów” uchodzi za wyjątkowo powolny film. Specyficzny klimat pomaga mu budować muzyka autorstwa m.in. Vangelisa, Tangerine Dream czy Hansa Zimmera oraz użycie dźwięków takich jak sycząca para, szum komputerów i kosmicznych maszyn.

Jak stworzyć historię w stylu Pixar

Pisaliśmy już wcześniej o tym Jak opowiada wytwórnia Pixar, co wbudziło spore zainteresowanie. Na temat innowacyjnego studia powstało już parę książek i masa artykułów. Do najsłynniejszych przebojów wytwórni, w którą duży wkład poczynił Steve Jobs, należą m.in. "Toy Story", "Iniemamocni", "Auta" czy "Odlot". Andrew Stanton, scenarzysta filmów "Toy Story", "John Carter" i "WALL-E" postanowił podzielić się swoją wiedzą temat tworzenia interesujących historii.

Mistrzowie reżyserii: Roman Polański

Polański to światowej klasy reżyser, który płynnie porusza się między różnymi gatunkami kręcąc filmy po polsku, francusku i po angielsku. Jego życie prywatne niestety zbyt często przesłania filmowe dokonania wśród których jest parę arcydzieł. Niedawno skończył 80 lat a jego najnowszy film – „Wenus w futrze” – to kolejna eksploracja drzemiących w ludziach mrocznych pragnień.

[...]
Warsztat dyktatora
Jako reżyser Polański jest perfekcjonistą. Do jego ulubionych powiedzonek należy: „Jest świetnie, robimy jeszcze jeden dubel”. Początki jego twórczości w socjalistycznej rzeczywistości przyzwyczaiły go do artystycznego rozpasania. Budżet nie był nieograniczony, ale celem polskich produkcji nie był zysk finansowy. Stąd też filmowcy mieli możliwość podejmowania prób twórczych bez zważania na koszty. To sprawiło, że Polański przez całą karierę nie zważał na budżet i czas trwania zdjęć, doprowadzając czasem do finansowych katastrof jak w przypadku feralnych „Piratów”. Powodowało to wiele zatargów z producentami, ale jego pretensje zawsze miały uzasadnienie wynikające z dbania o detale. Na przykład do „Makbeta” polecił przygotować ręcznie szyte kostiumy, gdyż w średniowieczu nie znano maszyn do szycia.

Idea jak ziarno – Lynch dla filmowców


Właściciel jednej z najdziwniejszych fryzur wśród reżyserów to interesująca postać w świecie sztuki. Poza tworzeniem filmów pełnych surrealistycznych obrazów dyktowanych przez jego podświadomość zajmuje się również propagowaniem Medytacji Transcendentalnej oraz… nagrywaniem piosenek. Przed paroma miesiącami ukazał się jego drugi album z kompozycjami w stylu bluesa. W książce „W pogoni za wielką rybą” pisał z kolei o pozytywnym wpływie medytacji na rozwijanie kreatywności. Rąbka tajemnicy na temat metod swej pracy artystycznej uchyla też w krótkim filmie pod tytułem „Room to Dream: David Lynch and the Independent Filmmaker”.

Jak przejść od marzeń do czynów

Wiele można powiedzieć na temat kreatywności, ale raczej nie to, że powinno się ją trzymać na wodzy. Scott Belsky w książce „Realizacja genialnych pomysłów” przekonuje, że droga od pomysłu do realizacji może być bardzo krótka, jeśli tylko zastosujemy się do jego wskazówek. Publikacja ta nie jest psychologicznym podręcznikiem pomagającym walczyć z prokrastynacją, ale biznesowym poradnikiem zwiększania twórczej efektywności. Okazuje się, że bycie twórcą nie jest tak romantycznym zajęciem, jak się to może wydawać osobom postronnym

Mistrzowie reżyserii: Woody Allen

Jego komedie to sprawdzony sposób na przyjemne spędzenie czasu, a fani co roku otrzymują w prezencie kolejny film. Twórca dzieł pełnych intelektualnych rozważań niezmordowanie tworzy nowe historie. Po europejskich wojażach tym razem nakręcił film w San Francisco a w obsadzie „Blue Jasmine” znaleźli się Cate Blanchett i Alec Baldwin.


Od pisania dowcipów do pisania życia
Początkowo Allen Konigsberg miał zostać aptekarzem. Przynajmniej taka była wizja jego matki, która – pomimo jego licznych sukcesów - przez całe życie wypominała mu wybór mniej stabilnej kariery. Rekordowa liczba czternastu nominacji do Oskara za najlepszy scenariusz (w tym trzy nagrody) jest w pełni zasłużona. Allen jeszcze zanim nauczył się czytać był w wymyślał na poczekaniu rozmaite historie. Jako nastolatek pisywał dowcipy do prasy, choć z uwagi na dbałość o prywatne życie publikował pod pseudonimem Woody Allen. Jego norma wynosiła 50 żartów dziennie. Wkrótce zarabiał więcej niż jego rodzice i nie musiał się martwić o brak ofert pracy. To wtedy zakupił niemiecką maszynę do pisania na której do dzisiaj pisze kolejne scenariusze. Praca dla teatru i kabaretu pomogła mu doskonalić warsztat i rozwijać karierę komika, ale początkowo strach przed publicznością go paraliżował.

Kim jesteś w branży filmowej?

Przy produkcji filmów niezależnych często jedna osoba łączy w sobie funkcje wielu zawodów. Jeśli chcesz wiedzieć jak z powodzeniem stać się człowiekiem-orkiestrą, przeczytaj artykuł 6 Things to Being a Successful One Man Band Filmmaker. Jednak, żeby być w czymś naprawdę dobrym warto skupić się na jednej specjalizacji.

Którym typem geniusza jesteś?

Nie powinieneś się martwić jeśli nie dokonałeś jeszcze przełomowego dla kina odkrycia i wciąż zmagasz się z ulepszaniem swojego warsztatu obserwując jak koledzy w twoim wieku odnoszą sukcesy. Może to oznaczać, że jesteś typem Żółwia, który potrzebuje czasu na rozwinięcie swojego potencjału.

Daniel H. Pink - autor znakomicie przyjętej książki o motywacji "Drive" - w jednym ze swych artykułów wspomniał o uwspółcześnionej teorii geniuszu. Za jej autora uchodzi ekonomista David Galenson, który na podstawie analizy karier wielu ludzi zasadniczo podzielił geniuszy na typ utalentowanego za młodu, oraz coraz lepszego z wiekiem. Do pierwszej kategorii zaliczył m.in. Orsona Wellesa, do drugiej zaś Alfreda Hitchocka. Skąd takie rozróżnienie?

Mistrzowie reżyserii: Steven Soderbergh

Stał się legendą kina niezależnego, kiedy w wieku 26 lat jego debiutancki film “Seks, kłamstwa i kasety wideo” zdobył Złotą Palmę w Cannes. Równie łatwo odnajduje się w kinie gatunkowym jak i w filmach eksperymentalnych, często pełniąc również role scenarzysty, operatora zdjęć, montażysty a nawet aktora czy kompozytora. Ze względu na swą formalną wszechstronność bywa nazywany stylistycznym kameleonem. Jeszcze zanim na tegorocznym festiwalu w Cannes zaprezentowano jego ostatni film Steven Soderbergh po ćwierćwieczu interesującej kariery postanowił ją zakończyć.

SEKS I KŁAMSTWA
Napisany w osiem dni scenariusz stanowił rozwinięcie jego krótkometrażowego „Winstona” i powstał na bazie pewnego nieudanego związku w życiu reżysera. Do produkcji zaprosił swoich przyjaciół i znajomych, a jeszcze w dniu premiery uważał film za nieoszlifowany i technicznie niekompletny. Innego zdania byli jurorzy festiwalu Sundance, którzy przyznali mu za debiut główną nagrodę. Soderbergh, który stał się modelowym uczestnikiem tej imprezy trafił wkrótce do Cannes, gdzie jako najmłodszy twórca w historii zdobył Złotą Palmę.

Claude Lelouch i jego inspirujące rendez-vous

Co może uczynić filmowiec, gdy po ukończonym filmie pozostało mu jeszcze trochę niewykorzystanej taśmy? Może ją odsprzedać, schować do lodówki na kolejną produkcję, lub... użyć jej do eksperymentu. Czasem najprostsze pomysły są najlepsze.

Lelouch postanowił wykorzystać całą rolkę taśmy do nagrania krótkometrażowego filmu w jednym ujęciu! W grę nie wchodziły duble, a podstawą powodzenia miał być timing - gdyby taśma skończyła się przed zaskakującym finałem, cała inicjatywa poszłaby na marne.

Wskazówki Patti Smith dla młodych i kreatywnych

Według Daniela H. Pinka, autora książki "Całkiem Nowy Umysł. Dlaczego przyszłość należy do prawopółkulowcówa", jesteśmy świadkami przejścia od Ery Wiedzy do Ery Konceptów. Coraz więcej lewopółkulowych obowiązków będzie eksportowanych w ramach outsourcingu do Azji lub będą je wykonywać komputery, wzrośnie zaś zapotrzebowanie na tworzenie oryginalnych konceptów. Zdaniem Pinka korporacje z czasem zamiast absolwentów studiów MBA zaczną preferować poetów, których sposób widzenia świata oferuje nieszablonowe rozwiązania. 

Dziś coraz więcej osób chce rozwijać swe prawopółkulowe kompetencje, choć ma przed tym jeszcze opory. Ci, którzy po dekadzie zmagań nadal się tym zajmują niekoniecznie są lepsi od tych, którzy poddali się w przedbiegach lub potraktowali twórczość jako hobby. To do nich właśnie jest kierowane poniższe wideo.

Najlepsze pomysły przychodzą z nudów

Blokada pisarska to zjawisko, które można przełamać. Neil Gaiman, autor takich książek jak "Gwiezdny pył" czy "Koralina" podzielił się swoim podejściem do pracy. W wywiadzie udzielonym dla brytyjskiego The Guardian pisarz przyznał, że najwięcej pomysłów przychodzi mu do głowy podczas oglądania szkolnych przedstawień, które idealnie nadają się do tego zadania. Nie można wtedy czytać, ani używać telefonu czy serfować po Sieci. Wyłączenie się z wirtualnego życia przybliża go do głębszej analizy swoich pomysłów.

Mistrzowie reżyserii: Quentin Tarantino

Quentin Tarantino – reżyser, który w latach dziewięćdziesiątych znacząco odświeżył filmowy język – stał się już klasykiem. Zdobywca dwóch Oskarów za najlepszy scenariusz oraz Złotej Palmy w Cannes niedawno skończył 50 lat. Dla wielu kinomanów jest jednym z najchętniej omawianych twórców. I choć bezwstydnie żeruje na twórczości innych to – paradoksalnie dzięki temu - wypracował swój unikalny styl i wciąż zaskakuje swoich wielbicieli.